4.01 „…ta ostatnia niedziela…”

Blog rodzinny

4.01 „…ta ostatnia niedziela…”

Ostatni dzień w Skandynawii 😕 Z promu zjechaliśmy jako jedni z pierwszych, punkt 6:15 😜 I cały dzisiejszy dzień to droga przez mękę, a właściwie przez zlodowaciałe drogi, zaspy i burze śnieżne 😟 Wprawdzie byliśmy przygotowani na opady śniegu zaraz po wyjeździe ze Sztokholmu, ale nie na takie duże. Zapas czasu mieliśmy duży, więc specjalnego ciśnienia nie było, ale droga zajęła nam i tak sporo więcej niż powinna. Może przyczyną było to, że przez prawie 100 km jechaliśmy za odśnieżarką, albo to, że rozpędzenie się do 80 km graniczyło dzisiaj z cudem lub z kompletnym idiotyzmem 🤪 Szczęśliwie dotarliśmy do Karlskrony na prom do Gdyni, gdzie druga tura właśnie kończy kolację, a vintage ubiera piżamki 😝