Dzień 10-11
Niedziela upłynęła nam na zwiedzaniu Palermo. Samochodu nam tym razem nie odholowali, więc obyło się bez przykrych niespodzianek😜, za to Witek wykazał się dziś nie lada umiejętnościami, gdyż wjechać i wyjechać Jeepem z tych maleńkich, szczuplutkich uliczusiek wymagało niesamowitej precyzji 😜 Szacun Wicia 😁 Samo Palermo „tyłka nie urywa”, czym się nieco rozczarowałam, bo od…
Dowiedz się więcej